Na chrześcijańskiej konferencji dla młodzieży gdzie występują chrześcijańscy mówcy i chrześcijańscy muzycy w gronie tych drugich znalazła się kontrowersyjna wokalista Sarsa.

    Choć w tematach masonerii i iluminatów należy zachować trzeźwy umysł i pewien dystans to nie można do tematu podchodzić z całkowitym pobłażaniem. Szczególnie u Sarsy, w której teledyskach znajdziemy podejrzaną symbolikę.

    Przyjrzyjmy się teledyskowi „Bronię się”. Znajdziemy w nim m.in. oktagram, szachownicę będącą masońskim symbolem, cytaty nawiązujące do hinduizmu i buddyzmu, rogi.

    Po lewej oktagram z teledysku Sarsy „Bronię się”. Po prawej Nergal z Behemotha przy podobnej gwieździe. Tego rodzaju symbole są często stosowane przez okultystów.

    W tle widzimy szachownicę. Jest ona jednym z masońskich symboli.

    W klipie „Indiana” nawiązującym do hinduizmu możemy dopatrzeć się wszystkowidzącego oka w trójkącie, jej makijaż wokół oka jest wzorowany na oko Horusa. Podobnej symboliki można się dopatrzyć w innych klipach.

    Czy tego rodzaju gest to przypadek czy celowe nawiązanie do symboliki Illuminati?

    Oczywiście można uznać, że Illuminati to wymysł chorych umysłów, a tego rodzaju symbolika to zwykły przypadek. Można też zrozumieć, że pośród chrześcijańskich wykonawców na chrześcijańskiej imprezie wystąpi świecki wykonawca, który przyciągnie wielu młodych ludzi na Exodus. Niemniej nie można zapraszać kogoś kto jawnie zaprzecza chrześcijańskim prawdom. Sarsa co prawda przyznaje, że jest w drużynie Jezusa. W takim razie czemu promuje hinduskie cytaty? Jeśli jest w drużynie Jezusa to czemu w wywiadzie udzielonemu Łukaszowi Jakóbiakowi powiedziała, że wszystkie religie prowadzą do jednego Boga? Jedyną drogą do Boga jest Jezus Chrystus.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!

    Przyjęło się, że Boże Narodzenie obchodzi się 25 grudnia. Wyjątkiem są tu prawosławni posługujący się kalendarzem juliańskim i celebrują to święto 7 stycznia. Skąd wzięła się ta data skoro Biblia jej nie podaje?

    Możemy w Internecie znaleźć pełno informacji, że tego dnia obchodzono narodziny bóstw pogańskich. Dotyczy to m.in.: Horusa, Kryszny, Mitry, Saturna i wielu innych. Co ciekawe ludzie nie sprawdzają czy to prawda i łykają wszystko jak pelikany. Tak się składa, że narodziny wymienionych bóstw nie były świętowane 25 grudnia. Godnym uwagi faktem jest to, że tego dnia w Rzymie czczono narodziny bóstwa Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), ale o tym później.

    Czy pasterze wypasali w tym czasie owce?

    Wiele osób zarzuca, iż Jezus nie mógł się urodzić w grudniu, gdyż odwiedzili Go pasterze: A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.” (Łk 2:15-16).

    Tu pojawia się zarzut, iż pasterze w tym rejonie wypasali owce od wiosny do jesieni. Nasuwa się wniosek, iż wydarzenia te nie mogły mieć miejsca w zimie. Niemniej dokładniejsza analiza sytuacji dopuszcza możliwość pracy pasterzy o tej porze. Żydowski Talmud wspomina, iż były trzy rodzaje trzód: takie co codziennie wracały do zagrody, takie które cały okres zimy spędzały w zagrodzie oraz takie, które stale pasły się na pustynnych pastwiskach [1]. Pasterzami ostatniego rodzaju trzody mogli być pasterze, którzy odwiedzili Chrystusa.

    Kardynał Gianfranco Ravasi tak opisał pracę pasterzy – nomadów: „Dla tych ludzi, którzy często przebywają nie dalej niż dziesięć kilometrów od Jerozolimy, ojczyznę, dom i samo życie stanowi owa pustynia zajmująca 60% powierzchni Izraela, 90% Jordanii i 99% Synaju. Na tym kamiennym stepie, który wiosną tylko na krótko pokrywa się zielenią, a sam w sobie wydaje się jakby cudem jakim, usiany punktami oaz (przykładem Jerycho – 5 km średnicy), pasterze nomadowie przenoszą się z miejsca na miejsce, respektując jedynie „umowne” granice rejonów wyznaczonych im przed wiekami. Trasy ich migracji, poczynając od wielkiego redyku wielkanocnego na wiosnę, nigdy nie są przypadkowe. Ludzie ci trzymają się zagadkowych, ściśle określonych szlaków, pod jasnym niebem ziejącym żarem o porażającym swym blaskiem…, pod niebem, z którego tylko w zimie padają krople wody, a które jednak daje pasterzom kosmiczne zegary księżyca i gwiazd” [2].

    Warto zwrócić uwagę, że w Ewangelii Łukasza w zdaniu: A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.” (Łk 2:8) użyto imiesłowu czasu teraźniejszego „agraulontes kai phylassontes„. Bardzo możliwe, że ta grupa pasterzy nieprzerwanie stacjonowała w polu.

    Czy datę narodzin Mesjasza można z czegoś wyliczyć?

    Jak widać argument z pasterzami nie podważa tego, że Jezus mógł urodzić się w grudniu. Co ciekawe za tą porą roku przemawiają pewne obliczenia, których możemy dopatrzeć się w Słowie Bożym. Jak wiemy zanim Maryja cudownie zaszła w ciążę, wcześniej w tym błogosławionym stanie znajdowała się jej kuzynka Elżbieta. Przyjrzyjmy się jej przypadkowi. Zanim stała się brzemienna jej mężowi Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel. Miało to miejsce w świątyni w Jerozolimie, gdzie pełnił on funkcje kapłańskie.

    Wiemy, że był z kapłańskiej zmiany Abiasza: Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta” (Łk 2:5). Ze Starego Testamentu wiemy, że sam król Dawid ustanowił by potomkowie Aarona pełniący funkcje kapłańskie byli podzieleni na 24 oddziały. Jednym z tych oddziałów był ósmy oddział Abiasza, do którego należał Zachariasz (patrz 1Krn. 24:10).

    Każdy oddział pełnił służbę przez tydzień od soboty do soboty dwa razy w roku. Tu należy zadać pytanie: Czy służba pełniona przez Zachariasza była tą pierwszą czy drugą w roku? Jaki związek to pytanie ma z narodzinami Jezusa? Otóż znając datę zajścia w ciążę przez Elżbietę łatwo byłoby obliczyć datę zajścia w ciążę przez Maryję: A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.” (Łk. 1:26-27).

    Sześć miesięcy po Elżbiecie Maryja zaszła w ciążę. Gdyby była dokładnie znana data zajścia w ciążę przez Elżbietę można by łatwo obliczyć kiedy mniej więcej narodził się Jezus. Szczegółowych badań nad tym kalendarzem dokonał żydowski profesor Shemarjahu Tolman. Ustalił on, że pierwszy turnus Abiasza miał miejsce od 8. do 14. dnia miesiąca Sivan, zaś drugi od 24. do 30. miesiąca Cheszwan [3]. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z kalendarzem słonecznym (a nie księżycowym jak obecny żydowski) to data tego drugiego turnusu przypada na koniec września. Co ciekawe 23 września w rycie bizantyjskim obchodzi się zwiastowanie Zachariasza. Podsumowując wschodnią i zachodnią tradycję otrzymujemy następujące daty:

    23 września – zwiastowanie Zachariaszowi
    25 marca (sześć miesięcy później) – zwiastowanie Maryi
    25 czerwca (dziewięć miesięcy od pierwszej daty) – narodzenie Jana Chrzciciela
    25 grudnia (dziewięć miesięcy od drugiej daty) – narodzenie Jezusa Chrystusa

    Jak widać data 25 grudnia wcale nie jest pozbawiona podstaw. Choć tego samego dnia w Rzymie celebrowano narodziny Sol Invictus to jego kult zdaje się nie mieć wpływu na datę chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego? Pierwsze źródło poświadczające, że narodziny Sol Invictus obchodzono 25 grudnia pochodzi z 354 roku. Z kolei o narodzinach Jezusa 25 grudnia dużo wcześniej wspomina Hipolit zmarły w 235 roku.

    Samo święto narodzin Sol Invictus nie było w Rzymie jakimś szczególnym świętem. Warto także odnotować, że 25 grudnia to data przesilenia zimowego. Do tej daty noc się wydłuża – zwiększa się ciemność, a po 25 grudnia następuje zmiana i dzień zaczyna się wydłużać. Świetnie to pasuje do Jezusa, który w Biblii często przyrównywany jest do światłości.

    Wniosek

    Podsumowując: Czy Jezus urodził się 25 grudnia? Nie jest to pewne, chociaż ta data z pewnością nie jest pozbawiona podstaw. Wielu biblijnie wierzących chrześcijan stawia pytanie czy należy obchodzić Boże Narodzenie skoro Słowo Boże tego nie nakazuje? Odpowiedź jest prosta: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.” (Rz. 14:5).

    [1] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125.
    [2] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125-126.
    [3] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 119-120.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!

    Przyjęło się, że Boże Narodzenie obchodzi się 25 grudnia. Wyjątkiem są tu prawosławni posługujący się kalendarzem juliańskim i celebrują to święto 7 stycznia. Skąd wzięła się ta data skoro Biblia jej nie podaje?

    Możemy w Internecie znaleźć pełno informacji, że tego dnia obchodzono narodziny bóstw pogańskich. Dotyczy to m.in.: Horusa, Kryszny, Mitry, Saturna i wielu innych. Co ciekawe ludzie nie sprawdzają czy to prawda i łykają wszystko jak pelikany. Tak się składa, że narodziny wymienionych bóstw nie były świętowane 25 grudnia. Godnym uwagi faktem jest to, że tego dnia w Rzymie czczono narodziny bóstwa Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), ale o tym później.

    Czy pasterze wypasali w tym czasie owce?

    Wiele osób zarzuca, iż Jezus nie mógł się urodzić w grudniu, gdyż odwiedzili Go pasterze: A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.” (Łk 2:15-16).

    Tu pojawia się zarzut, iż pasterze w tym rejonie wypasali owce od wiosny do jesieni. Nasuwa się wniosek, iż wydarzenia te nie mogły mieć miejsca w zimie. Niemniej dokładniejsza analiza sytuacji dopuszcza możliwość pracy pasterzy o tej porze. Żydowski Talmud wspomina, iż były trzy rodzaje trzód: takie co codziennie wracały do zagrody, takie które cały okres zimy spędzały w zagrodzie oraz takie, które stale pasły się na pustynnych pastwiskach [1]. Pasterzami ostatniego rodzaju trzody mogli być pasterze, którzy odwiedzili Chrystusa.

    Kardynał Gianfranco Ravasi tak opisał pracę pasterzy – nomadów: „Dla tych ludzi, którzy często przebywają nie dalej niż dziesięć kilometrów od Jerozolimy, ojczyznę, dom i samo życie stanowi owa pustynia zajmująca 60% powierzchni Izraela, 90% Jordanii i 99% Synaju. Na tym kamiennym stepie, który wiosną tylko na krótko pokrywa się zielenią, a sam w sobie wydaje się jakby cudem jakim, usiany punktami oaz (przykładem Jerycho – 5 km średnicy), pasterze nomadowie przenoszą się z miejsca na miejsce, respektując jedynie „umowne” granice rejonów wyznaczonych im przed wiekami. Trasy ich migracji, poczynając od wielkiego redyku wielkanocnego na wiosnę, nigdy nie są przypadkowe. Ludzie ci trzymają się zagadkowych, ściśle określonych szlaków, pod jasnym niebem ziejącym żarem o porażającym swym blaskiem…, pod niebem, z którego tylko w zimie padają krople wody, a które jednak daje pasterzom kosmiczne zegary księżyca i gwiazd” [2].

    Warto zwrócić uwagę, że w Ewangelii Łukasza w zdaniu: A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.” (Łk 2:8) użyto imiesłowu czasu teraźniejszego „agraulontes kai phylassontes„. Bardzo możliwe, że ta grupa pasterzy nieprzerwanie stacjonowała w polu.

    Czy datę narodzin Mesjasza można z czegoś wyliczyć?

    Jak widać argument z pasterzami nie podważa tego, że Jezus mógł urodzić się w grudniu. Co ciekawe za tą porą roku przemawiają pewne obliczenia, których możemy dopatrzeć się w Słowie Bożym. Jak wiemy zanim Maryja cudownie zaszła w ciążę, wcześniej w tym błogosławionym stanie znajdowała się jej kuzynka Elżbieta. Przyjrzyjmy się jej przypadkowi. Zanim stała się brzemienna jej mężowi Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel. Miało to miejsce w świątyni w Jerozolimie, gdzie pełnił on funkcje kapłańskie.

    Wiemy, że był z kapłańskiej zmiany Abiasza: Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta” (Łk 2:5). Ze Starego Testamentu wiemy, że sam król Dawid ustanowił by potomkowie Aarona pełniący funkcje kapłańskie byli podzieleni na 24 oddziały. Jednym z tych oddziałów był ósmy oddział Abiasza, do którego należał Zachariasz (patrz 1Krn. 24:10).

    Każdy oddział pełnił służbę przez tydzień od soboty do soboty dwa razy w roku. Tu należy zadać pytanie: Czy służba pełniona przez Zachariasza była tą pierwszą czy drugą w roku? Jaki związek to pytanie ma z narodzinami Jezusa? Otóż znając datę zajścia w ciążę przez Elżbietę łatwo byłoby obliczyć datę zajścia w ciążę przez Maryję: A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.” (Łk. 1:26-27).

    Sześć miesięcy po Elżbiecie Maryja zaszła w ciążę. Gdyby była dokładnie znana data zajścia w ciążę przez Elżbietę można by łatwo obliczyć kiedy mniej więcej narodził się Jezus. Szczegółowych badań nad tym kalendarzem dokonał żydowski profesor Shemarjahu Tolman. Ustalił on, że pierwszy turnus Abiasza miał miejsce od 8. do 14. dnia miesiąca Sivan, zaś drugi od 24. do 30. miesiąca Cheszwan [3]. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z kalendarzem słonecznym (a nie księżycowym jak obecny żydowski) to data tego drugiego turnusu przypada na koniec września. Co ciekawe 23 września w rycie bizantyjskim obchodzi się zwiastowanie Zachariasza. Podsumowując wschodnią i zachodnią tradycję otrzymujemy następujące daty:

    23 września – zwiastowanie Zachariaszowi
    25 marca (sześć miesięcy później) – zwiastowanie Maryi
    25 czerwca (dziewięć miesięcy od pierwszej daty) – narodzenie Jana Chrzciciela
    25 grudnia (dziewięć miesięcy od drugiej daty) – narodzenie Jezusa Chrystusa

    Jak widać data 25 grudnia wcale nie jest pozbawiona podstaw. Choć tego samego dnia w Rzymie celebrowano narodziny Sol Invictus to jego kult zdaje się nie mieć wpływu na datę chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego? Pierwsze źródło poświadczające, że narodziny Sol Invictus obchodzono 25 grudnia pochodzi z 354 roku. Z kolei o narodzinach Jezusa 25 grudnia dużo wcześniej wspomina Hipolit zmarły w 235 roku.

    Samo święto narodzin Sol Invictus nie było w Rzymie jakimś szczególnym świętem. Warto także odnotować, że 25 grudnia to data przesilenia zimowego. Do tej daty noc się wydłuża – zwiększa się ciemność, a po 25 grudnia następuje zmiana i dzień zaczyna się wydłużać. Świetnie to pasuje do Jezusa, który w Biblii często przyrównywany jest do światłości.

    Wniosek

    Podsumowując: Czy Jezus urodził się 25 grudnia? Nie jest to pewne, chociaż ta data z pewnością nie jest pozbawiona podstaw. Wielu biblijnie wierzących chrześcijan stawia pytanie czy należy obchodzić Boże Narodzenie skoro Słowo Boże tego nie nakazuje? Odpowiedź jest prosta: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.” (Rz. 14:5).

    [1] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125.
    [2] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125-126.
    [3] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 119-120.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!

    Przyjęło się, że Boże Narodzenie obchodzi się 25 grudnia. Wyjątkiem są tu prawosławni posługujący się kalendarzem juliańskim i celebrują to święto 7 stycznia. Skąd wzięła się ta data skoro Biblia jej nie podaje?

    Możemy w Internecie znaleźć pełno informacji, że tego dnia obchodzono narodziny bóstw pogańskich. Dotyczy to m.in.: Horusa, Kryszny, Mitry, Saturna i wielu innych. Co ciekawe ludzie nie sprawdzają czy to prawda i łykają wszystko jak pelikany. Tak się składa, że narodziny wymienionych bóstw nie były świętowane 25 grudnia. Godnym uwagi faktem jest to, że tego dnia w Rzymie czczono narodziny bóstwa Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), ale o tym później.

    Czy pasterze wypasali w tym czasie owce?

    Wiele osób zarzuca, iż Jezus nie mógł się urodzić w grudniu, gdyż odwiedzili Go pasterze: A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.” (Łk 2:15-16).

    Tu pojawia się zarzut, iż pasterze w tym rejonie wypasali owce od wiosny do jesieni. Nasuwa się wniosek, iż wydarzenia te nie mogły mieć miejsca w zimie. Niemniej dokładniejsza analiza sytuacji dopuszcza możliwość pracy pasterzy o tej porze. Żydowski Talmud wspomina, iż były trzy rodzaje trzód: takie co codziennie wracały do zagrody, takie które cały okres zimy spędzały w zagrodzie oraz takie, które stale pasły się na pustynnych pastwiskach [1]. Pasterzami ostatniego rodzaju trzody mogli być pasterze, którzy odwiedzili Chrystusa.

    Kardynał Gianfranco Ravasi tak opisał pracę pasterzy – nomadów: „Dla tych ludzi, którzy często przebywają nie dalej niż dziesięć kilometrów od Jerozolimy, ojczyznę, dom i samo życie stanowi owa pustynia zajmująca 60% powierzchni Izraela, 90% Jordanii i 99% Synaju. Na tym kamiennym stepie, który wiosną tylko na krótko pokrywa się zielenią, a sam w sobie wydaje się jakby cudem jakim, usiany punktami oaz (przykładem Jerycho – 5 km średnicy), pasterze nomadowie przenoszą się z miejsca na miejsce, respektując jedynie „umowne” granice rejonów wyznaczonych im przed wiekami. Trasy ich migracji, poczynając od wielkiego redyku wielkanocnego na wiosnę, nigdy nie są przypadkowe. Ludzie ci trzymają się zagadkowych, ściśle określonych szlaków, pod jasnym niebem ziejącym żarem o porażającym swym blaskiem…, pod niebem, z którego tylko w zimie padają krople wody, a które jednak daje pasterzom kosmiczne zegary księżyca i gwiazd” [2].

    Warto zwrócić uwagę, że w Ewangelii Łukasza w zdaniu: A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.” (Łk 2:8) użyto imiesłowu czasu teraźniejszego „agraulontes kai phylassontes„. Bardzo możliwe, że ta grupa pasterzy nieprzerwanie stacjonowała w polu.

    Czy datę narodzin Mesjasza można z czegoś wyliczyć?

    Jak widać argument z pasterzami nie podważa tego, że Jezus mógł urodzić się w grudniu. Co ciekawe za tą porą roku przemawiają pewne obliczenia, których możemy dopatrzeć się w Słowie Bożym. Jak wiemy zanim Maryja cudownie zaszła w ciążę, wcześniej w tym błogosławionym stanie znajdowała się jej kuzynka Elżbieta. Przyjrzyjmy się jej przypadkowi. Zanim stała się brzemienna jej mężowi Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel. Miało to miejsce w świątyni w Jerozolimie, gdzie pełnił on funkcje kapłańskie.

    Wiemy, że był z kapłańskiej zmiany Abiasza: Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta” (Łk 2:5). Ze Starego Testamentu wiemy, że sam król Dawid ustanowił by potomkowie Aarona pełniący funkcje kapłańskie byli podzieleni na 24 oddziały. Jednym z tych oddziałów był ósmy oddział Abiasza, do którego należał Zachariasz (patrz 1Krn. 24:10).

    Każdy oddział pełnił służbę przez tydzień od soboty do soboty dwa razy w roku. Tu należy zadać pytanie: Czy służba pełniona przez Zachariasza była tą pierwszą czy drugą w roku? Jaki związek to pytanie ma z narodzinami Jezusa? Otóż znając datę zajścia w ciążę przez Elżbietę łatwo byłoby obliczyć datę zajścia w ciążę przez Maryję: A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.” (Łk. 1:26-27).

    Sześć miesięcy po Elżbiecie Maryja zaszła w ciążę. Gdyby była dokładnie znana data zajścia w ciążę przez Elżbietę można by łatwo obliczyć kiedy mniej więcej narodził się Jezus. Szczegółowych badań nad tym kalendarzem dokonał żydowski profesor Shemarjahu Tolman. Ustalił on, że pierwszy turnus Abiasza miał miejsce od 8. do 14. dnia miesiąca Sivan, zaś drugi od 24. do 30. miesiąca Cheszwan [3]. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z kalendarzem słonecznym (a nie księżycowym jak obecny żydowski) to data tego drugiego turnusu przypada na koniec września. Co ciekawe 23 września w rycie bizantyjskim obchodzi się zwiastowanie Zachariasza. Podsumowując wschodnią i zachodnią tradycję otrzymujemy następujące daty:

    23 września – zwiastowanie Zachariaszowi
    25 marca (sześć miesięcy później) – zwiastowanie Maryi
    25 czerwca (dziewięć miesięcy od pierwszej daty) – narodzenie Jana Chrzciciela
    25 grudnia (dziewięć miesięcy od drugiej daty) – narodzenie Jezusa Chrystusa

    Jak widać data 25 grudnia wcale nie jest pozbawiona podstaw. Choć tego samego dnia w Rzymie celebrowano narodziny Sol Invictus to jego kult zdaje się nie mieć wpływu na datę chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego? Pierwsze źródło poświadczające, że narodziny Sol Invictus obchodzono 25 grudnia pochodzi z 354 roku. Z kolei o narodzinach Jezusa 25 grudnia dużo wcześniej wspomina Hipolit zmarły w 235 roku.

    Samo święto narodzin Sol Invictus nie było w Rzymie jakimś szczególnym świętem. Warto także odnotować, że 25 grudnia to data przesilenia zimowego. Do tej daty noc się wydłuża – zwiększa się ciemność, a po 25 grudnia następuje zmiana i dzień zaczyna się wydłużać. Świetnie to pasuje do Jezusa, który w Biblii często przyrównywany jest do światłości.

    Wniosek

    Podsumowując: Czy Jezus urodził się 25 grudnia? Nie jest to pewne, chociaż ta data z pewnością nie jest pozbawiona podstaw. Wielu biblijnie wierzących chrześcijan stawia pytanie czy należy obchodzić Boże Narodzenie skoro Słowo Boże tego nie nakazuje? Odpowiedź jest prosta: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.” (Rz. 14:5).

    [1] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125.
    [2] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125-126.
    [3] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 119-120.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!

    Przyjęło się, że Boże Narodzenie obchodzi się 25 grudnia. Wyjątkiem są tu prawosławni posługujący się kalendarzem juliańskim i celebrują to święto 7 stycznia. Skąd wzięła się ta data skoro Biblia jej nie podaje?

    Możemy w Internecie znaleźć pełno informacji, że tego dnia obchodzono narodziny bóstw pogańskich. Dotyczy to m.in.: Horusa, Kryszny, Mitry, Saturna i wielu innych. Co ciekawe ludzie nie sprawdzają czy to prawda i łykają wszystko jak pelikany. Tak się składa, że narodziny wymienionych bóstw nie były świętowane 25 grudnia. Godnym uwagi faktem jest to, że tego dnia w Rzymie czczono narodziny bóstwa Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), ale o tym później.

    Czy pasterze wypasali w tym czasie owce?

    Wiele osób zarzuca, iż Jezus nie mógł się urodzić w grudniu, gdyż odwiedzili Go pasterze: A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.” (Łk 2:15-16).

    Tu pojawia się zarzut, iż pasterze w tym rejonie wypasali owce od wiosny do jesieni. Nasuwa się wniosek, iż wydarzenia te nie mogły mieć miejsca w zimie. Niemniej dokładniejsza analiza sytuacji dopuszcza możliwość pracy pasterzy o tej porze. Żydowski Talmud wspomina, iż były trzy rodzaje trzód: takie co codziennie wracały do zagrody, takie które cały okres zimy spędzały w zagrodzie oraz takie, które stale pasły się na pustynnych pastwiskach [1]. Pasterzami ostatniego rodzaju trzody mogli być pasterze, którzy odwiedzili Chrystusa.

    Kardynał Gianfranco Ravasi tak opisał pracę pasterzy – nomadów: „Dla tych ludzi, którzy często przebywają nie dalej niż dziesięć kilometrów od Jerozolimy, ojczyznę, dom i samo życie stanowi owa pustynia zajmująca 60% powierzchni Izraela, 90% Jordanii i 99% Synaju. Na tym kamiennym stepie, który wiosną tylko na krótko pokrywa się zielenią, a sam w sobie wydaje się jakby cudem jakim, usiany punktami oaz (przykładem Jerycho – 5 km średnicy), pasterze nomadowie przenoszą się z miejsca na miejsce, respektując jedynie „umowne” granice rejonów wyznaczonych im przed wiekami. Trasy ich migracji, poczynając od wielkiego redyku wielkanocnego na wiosnę, nigdy nie są przypadkowe. Ludzie ci trzymają się zagadkowych, ściśle określonych szlaków, pod jasnym niebem ziejącym żarem o porażającym swym blaskiem…, pod niebem, z którego tylko w zimie padają krople wody, a które jednak daje pasterzom kosmiczne zegary księżyca i gwiazd” [2].

    Warto zwrócić uwagę, że w Ewangelii Łukasza w zdaniu: A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.” (Łk 2:8) użyto imiesłowu czasu teraźniejszego „agraulontes kai phylassontes„. Bardzo możliwe, że ta grupa pasterzy nieprzerwanie stacjonowała w polu.

    Czy datę narodzin Mesjasza można z czegoś wyliczyć?

    Jak widać argument z pasterzami nie podważa tego, że Jezus mógł urodzić się w grudniu. Co ciekawe za tą porą roku przemawiają pewne obliczenia, których możemy dopatrzeć się w Słowie Bożym. Jak wiemy zanim Maryja cudownie zaszła w ciążę, wcześniej w tym błogosławionym stanie znajdowała się jej kuzynka Elżbieta. Przyjrzyjmy się jej przypadkowi. Zanim stała się brzemienna jej mężowi Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel. Miało to miejsce w świątyni w Jerozolimie, gdzie pełnił on funkcje kapłańskie.

    Wiemy, że był z kapłańskiej zmiany Abiasza: Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta” (Łk 2:5). Ze Starego Testamentu wiemy, że sam król Dawid ustanowił by potomkowie Aarona pełniący funkcje kapłańskie byli podzieleni na 24 oddziały. Jednym z tych oddziałów był ósmy oddział Abiasza, do którego należał Zachariasz (patrz 1Krn. 24:10).

    Każdy oddział pełnił służbę przez tydzień od soboty do soboty dwa razy w roku. Tu należy zadać pytanie: Czy służba pełniona przez Zachariasza była tą pierwszą czy drugą w roku? Jaki związek to pytanie ma z narodzinami Jezusa? Otóż znając datę zajścia w ciążę przez Elżbietę łatwo byłoby obliczyć datę zajścia w ciążę przez Maryję: A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.” (Łk. 1:26-27).

    Sześć miesięcy po Elżbiecie Maryja zaszła w ciążę. Gdyby była dokładnie znana data zajścia w ciążę przez Elżbietę można by łatwo obliczyć kiedy mniej więcej narodził się Jezus. Szczegółowych badań nad tym kalendarzem dokonał żydowski profesor Shemarjahu Tolman. Ustalił on, że pierwszy turnus Abiasza miał miejsce od 8. do 14. dnia miesiąca Sivan, zaś drugi od 24. do 30. miesiąca Cheszwan [3]. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z kalendarzem słonecznym (a nie księżycowym jak obecny żydowski) to data tego drugiego turnusu przypada na koniec września. Co ciekawe 23 września w rycie bizantyjskim obchodzi się zwiastowanie Zachariasza. Podsumowując wschodnią i zachodnią tradycję otrzymujemy następujące daty:

    23 września – zwiastowanie Zachariaszowi
    25 marca (sześć miesięcy później) – zwiastowanie Maryi
    25 czerwca (dziewięć miesięcy od pierwszej daty) – narodzenie Jana Chrzciciela
    25 grudnia (dziewięć miesięcy od drugiej daty) – narodzenie Jezusa Chrystusa

    Jak widać data 25 grudnia wcale nie jest pozbawiona podstaw. Choć tego samego dnia w Rzymie celebrowano narodziny Sol Invictus to jego kult zdaje się nie mieć wpływu na datę chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego? Pierwsze źródło poświadczające, że narodziny Sol Invictus obchodzono 25 grudnia pochodzi z 354 roku. Z kolei o narodzinach Jezusa 25 grudnia dużo wcześniej wspomina Hipolit zmarły w 235 roku.

    Samo święto narodzin Sol Invictus nie było w Rzymie jakimś szczególnym świętem. Warto także odnotować, że 25 grudnia to data przesilenia zimowego. Do tej daty noc się wydłuża – zwiększa się ciemność, a po 25 grudnia następuje zmiana i dzień zaczyna się wydłużać. Świetnie to pasuje do Jezusa, który w Biblii często przyrównywany jest do światłości.

    Wniosek

    Podsumowując: Czy Jezus urodził się 25 grudnia? Nie jest to pewne, chociaż ta data z pewnością nie jest pozbawiona podstaw. Wielu biblijnie wierzących chrześcijan stawia pytanie czy należy obchodzić Boże Narodzenie skoro Słowo Boże tego nie nakazuje? Odpowiedź jest prosta: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.” (Rz. 14:5).

    [1] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125.
    [2] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125-126.
    [3] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 119-120.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!

    Przyjęło się, że Boże Narodzenie obchodzi się 25 grudnia. Wyjątkiem są tu prawosławni posługujący się kalendarzem juliańskim i celebrują to święto 7 stycznia. Skąd wzięła się ta data skoro Biblia jej nie podaje?

    Możemy w Internecie znaleźć pełno informacji, że tego dnia obchodzono narodziny bóstw pogańskich. Dotyczy to m.in.: Horusa, Kryszny, Mitry, Saturna i wielu innych. Co ciekawe ludzie nie sprawdzają czy to prawda i łykają wszystko jak pelikany. Tak się składa, że narodziny wymienionych bóstw nie były świętowane 25 grudnia. Godnym uwagi faktem jest to, że tego dnia w Rzymie czczono narodziny bóstwa Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), ale o tym później.

    Czy pasterze wypasali w tym czasie owce?

    Wiele osób zarzuca, iż Jezus nie mógł się urodzić w grudniu, gdyż odwiedzili Go pasterze: A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.” (Łk 2:15-16).

    Tu pojawia się zarzut, iż pasterze w tym rejonie wypasali owce od wiosny do jesieni. Nasuwa się wniosek, iż wydarzenia te nie mogły mieć miejsca w zimie. Niemniej dokładniejsza analiza sytuacji dopuszcza możliwość pracy pasterzy o tej porze. Żydowski Talmud wspomina, iż były trzy rodzaje trzód: takie co codziennie wracały do zagrody, takie które cały okres zimy spędzały w zagrodzie oraz takie, które stale pasły się na pustynnych pastwiskach [1]. Pasterzami ostatniego rodzaju trzody mogli być pasterze, którzy odwiedzili Chrystusa.

    Kardynał Gianfranco Ravasi tak opisał pracę pasterzy – nomadów: „Dla tych ludzi, którzy często przebywają nie dalej niż dziesięć kilometrów od Jerozolimy, ojczyznę, dom i samo życie stanowi owa pustynia zajmująca 60% powierzchni Izraela, 90% Jordanii i 99% Synaju. Na tym kamiennym stepie, który wiosną tylko na krótko pokrywa się zielenią, a sam w sobie wydaje się jakby cudem jakim, usiany punktami oaz (przykładem Jerycho – 5 km średnicy), pasterze nomadowie przenoszą się z miejsca na miejsce, respektując jedynie „umowne” granice rejonów wyznaczonych im przed wiekami. Trasy ich migracji, poczynając od wielkiego redyku wielkanocnego na wiosnę, nigdy nie są przypadkowe. Ludzie ci trzymają się zagadkowych, ściśle określonych szlaków, pod jasnym niebem ziejącym żarem o porażającym swym blaskiem…, pod niebem, z którego tylko w zimie padają krople wody, a które jednak daje pasterzom kosmiczne zegary księżyca i gwiazd” [2].

    Warto zwrócić uwagę, że w Ewangelii Łukasza w zdaniu: A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.” (Łk 2:8) użyto imiesłowu czasu teraźniejszego „agraulontes kai phylassontes„. Bardzo możliwe, że ta grupa pasterzy nieprzerwanie stacjonowała w polu.

    Czy datę narodzin Mesjasza można z czegoś wyliczyć?

    Jak widać argument z pasterzami nie podważa tego, że Jezus mógł urodzić się w grudniu. Co ciekawe za tą porą roku przemawiają pewne obliczenia, których możemy dopatrzeć się w Słowie Bożym. Jak wiemy zanim Maryja cudownie zaszła w ciążę, wcześniej w tym błogosławionym stanie znajdowała się jej kuzynka Elżbieta. Przyjrzyjmy się jej przypadkowi. Zanim stała się brzemienna jej mężowi Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel. Miało to miejsce w świątyni w Jerozolimie, gdzie pełnił on funkcje kapłańskie.

    Wiemy, że był z kapłańskiej zmiany Abiasza: Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta” (Łk 2:5). Ze Starego Testamentu wiemy, że sam król Dawid ustanowił by potomkowie Aarona pełniący funkcje kapłańskie byli podzieleni na 24 oddziały. Jednym z tych oddziałów był ósmy oddział Abiasza, do którego należał Zachariasz (patrz 1Krn. 24:10).

    Każdy oddział pełnił służbę przez tydzień od soboty do soboty dwa razy w roku. Tu należy zadać pytanie: Czy służba pełniona przez Zachariasza była tą pierwszą czy drugą w roku? Jaki związek to pytanie ma z narodzinami Jezusa? Otóż znając datę zajścia w ciążę przez Elżbietę łatwo byłoby obliczyć datę zajścia w ciążę przez Maryję: A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.” (Łk. 1:26-27).

    Sześć miesięcy po Elżbiecie Maryja zaszła w ciążę. Gdyby była dokładnie znana data zajścia w ciążę przez Elżbietę można by łatwo obliczyć kiedy mniej więcej narodził się Jezus. Szczegółowych badań nad tym kalendarzem dokonał żydowski profesor Shemarjahu Tolman. Ustalił on, że pierwszy turnus Abiasza miał miejsce od 8. do 14. dnia miesiąca Sivan, zaś drugi od 24. do 30. miesiąca Cheszwan [3]. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z kalendarzem słonecznym (a nie księżycowym jak obecny żydowski) to data tego drugiego turnusu przypada na koniec września. Co ciekawe 23 września w rycie bizantyjskim obchodzi się zwiastowanie Zachariasza. Podsumowując wschodnią i zachodnią tradycję otrzymujemy następujące daty:

    23 września – zwiastowanie Zachariaszowi
    25 marca (sześć miesięcy później) – zwiastowanie Maryi
    25 czerwca (dziewięć miesięcy od pierwszej daty) – narodzenie Jana Chrzciciela
    25 grudnia (dziewięć miesięcy od drugiej daty) – narodzenie Jezusa Chrystusa

    Jak widać data 25 grudnia wcale nie jest pozbawiona podstaw. Choć tego samego dnia w Rzymie celebrowano narodziny Sol Invictus to jego kult zdaje się nie mieć wpływu na datę chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego? Pierwsze źródło poświadczające, że narodziny Sol Invictus obchodzono 25 grudnia pochodzi z 354 roku. Z kolei o narodzinach Jezusa 25 grudnia dużo wcześniej wspomina Hipolit zmarły w 235 roku.

    Samo święto narodzin Sol Invictus nie było w Rzymie jakimś szczególnym świętem. Warto także odnotować, że 25 grudnia to data przesilenia zimowego. Do tej daty noc się wydłuża – zwiększa się ciemność, a po 25 grudnia następuje zmiana i dzień zaczyna się wydłużać. Świetnie to pasuje do Jezusa, który w Biblii często przyrównywany jest do światłości.

    Wniosek

    Podsumowując: Czy Jezus urodził się 25 grudnia? Nie jest to pewne, chociaż ta data z pewnością nie jest pozbawiona podstaw. Wielu biblijnie wierzących chrześcijan stawia pytanie czy należy obchodzić Boże Narodzenie skoro Słowo Boże tego nie nakazuje? Odpowiedź jest prosta: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.” (Rz. 14:5).

    [1] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125.
    [2] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125-126.
    [3] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 119-120.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!

    Przyjęło się, że Boże Narodzenie obchodzi się 25 grudnia. Wyjątkiem są tu prawosławni posługujący się kalendarzem juliańskim i celebrują to święto 7 stycznia. Skąd wzięła się ta data skoro Biblia jej nie podaje?

    Możemy w Internecie znaleźć pełno informacji, że tego dnia obchodzono narodziny bóstw pogańskich. Dotyczy to m.in.: Horusa, Kryszny, Mitry, Saturna i wielu innych. Co ciekawe ludzie nie sprawdzają czy to prawda i łykają wszystko jak pelikany. Tak się składa, że narodziny wymienionych bóstw nie były świętowane 25 grudnia. Godnym uwagi faktem jest to, że tego dnia w Rzymie czczono narodziny bóstwa Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), ale o tym później.

    Czy pasterze wypasali w tym czasie owce?

    Wiele osób zarzuca, iż Jezus nie mógł się urodzić w grudniu, gdyż odwiedzili Go pasterze: A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.” (Łk 2:15-16).

    Tu pojawia się zarzut, iż pasterze w tym rejonie wypasali owce od wiosny do jesieni. Nasuwa się wniosek, iż wydarzenia te nie mogły mieć miejsca w zimie. Niemniej dokładniejsza analiza sytuacji dopuszcza możliwość pracy pasterzy o tej porze. Żydowski Talmud wspomina, iż były trzy rodzaje trzód: takie co codziennie wracały do zagrody, takie które cały okres zimy spędzały w zagrodzie oraz takie, które stale pasły się na pustynnych pastwiskach [1]. Pasterzami ostatniego rodzaju trzody mogli być pasterze, którzy odwiedzili Chrystusa.

    Kardynał Gianfranco Ravasi tak opisał pracę pasterzy – nomadów: „Dla tych ludzi, którzy często przebywają nie dalej niż dziesięć kilometrów od Jerozolimy, ojczyznę, dom i samo życie stanowi owa pustynia zajmująca 60% powierzchni Izraela, 90% Jordanii i 99% Synaju. Na tym kamiennym stepie, który wiosną tylko na krótko pokrywa się zielenią, a sam w sobie wydaje się jakby cudem jakim, usiany punktami oaz (przykładem Jerycho – 5 km średnicy), pasterze nomadowie przenoszą się z miejsca na miejsce, respektując jedynie „umowne” granice rejonów wyznaczonych im przed wiekami. Trasy ich migracji, poczynając od wielkiego redyku wielkanocnego na wiosnę, nigdy nie są przypadkowe. Ludzie ci trzymają się zagadkowych, ściśle określonych szlaków, pod jasnym niebem ziejącym żarem o porażającym swym blaskiem…, pod niebem, z którego tylko w zimie padają krople wody, a które jednak daje pasterzom kosmiczne zegary księżyca i gwiazd” [2].

    Warto zwrócić uwagę, że w Ewangelii Łukasza w zdaniu: A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.” (Łk 2:8) użyto imiesłowu czasu teraźniejszego „agraulontes kai phylassontes„. Bardzo możliwe, że ta grupa pasterzy nieprzerwanie stacjonowała w polu.

    Czy datę narodzin Mesjasza można z czegoś wyliczyć?

    Jak widać argument z pasterzami nie podważa tego, że Jezus mógł urodzić się w grudniu. Co ciekawe za tą porą roku przemawiają pewne obliczenia, których możemy dopatrzeć się w Słowie Bożym. Jak wiemy zanim Maryja cudownie zaszła w ciążę, wcześniej w tym błogosławionym stanie znajdowała się jej kuzynka Elżbieta. Przyjrzyjmy się jej przypadkowi. Zanim stała się brzemienna jej mężowi Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel. Miało to miejsce w świątyni w Jerozolimie, gdzie pełnił on funkcje kapłańskie.

    Wiemy, że był z kapłańskiej zmiany Abiasza: Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta” (Łk 2:5). Ze Starego Testamentu wiemy, że sam król Dawid ustanowił by potomkowie Aarona pełniący funkcje kapłańskie byli podzieleni na 24 oddziały. Jednym z tych oddziałów był ósmy oddział Abiasza, do którego należał Zachariasz (patrz 1Krn. 24:10).

    Każdy oddział pełnił służbę przez tydzień od soboty do soboty dwa razy w roku. Tu należy zadać pytanie: Czy służba pełniona przez Zachariasza była tą pierwszą czy drugą w roku? Jaki związek to pytanie ma z narodzinami Jezusa? Otóż znając datę zajścia w ciążę przez Elżbietę łatwo byłoby obliczyć datę zajścia w ciążę przez Maryję: A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.” (Łk. 1:26-27).

    Sześć miesięcy po Elżbiecie Maryja zaszła w ciążę. Gdyby była dokładnie znana data zajścia w ciążę przez Elżbietę można by łatwo obliczyć kiedy mniej więcej narodził się Jezus. Szczegółowych badań nad tym kalendarzem dokonał żydowski profesor Shemarjahu Tolman. Ustalił on, że pierwszy turnus Abiasza miał miejsce od 8. do 14. dnia miesiąca Sivan, zaś drugi od 24. do 30. miesiąca Cheszwan [3]. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z kalendarzem słonecznym (a nie księżycowym jak obecny żydowski) to data tego drugiego turnusu przypada na koniec września. Co ciekawe 23 września w rycie bizantyjskim obchodzi się zwiastowanie Zachariasza. Podsumowując wschodnią i zachodnią tradycję otrzymujemy następujące daty:

    23 września – zwiastowanie Zachariaszowi
    25 marca (sześć miesięcy później) – zwiastowanie Maryi
    25 czerwca (dziewięć miesięcy od pierwszej daty) – narodzenie Jana Chrzciciela
    25 grudnia (dziewięć miesięcy od drugiej daty) – narodzenie Jezusa Chrystusa

    Jak widać data 25 grudnia wcale nie jest pozbawiona podstaw. Choć tego samego dnia w Rzymie celebrowano narodziny Sol Invictus to jego kult zdaje się nie mieć wpływu na datę chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego? Pierwsze źródło poświadczające, że narodziny Sol Invictus obchodzono 25 grudnia pochodzi z 354 roku. Z kolei o narodzinach Jezusa 25 grudnia dużo wcześniej wspomina Hipolit zmarły w 235 roku.

    Samo święto narodzin Sol Invictus nie było w Rzymie jakimś szczególnym świętem. Warto także odnotować, że 25 grudnia to data przesilenia zimowego. Do tej daty noc się wydłuża – zwiększa się ciemność, a po 25 grudnia następuje zmiana i dzień zaczyna się wydłużać. Świetnie to pasuje do Jezusa, który w Biblii często przyrównywany jest do światłości.

    Wniosek

    Podsumowując: Czy Jezus urodził się 25 grudnia? Nie jest to pewne, chociaż ta data z pewnością nie jest pozbawiona podstaw. Wielu biblijnie wierzących chrześcijan stawia pytanie czy należy obchodzić Boże Narodzenie skoro Słowo Boże tego nie nakazuje? Odpowiedź jest prosta: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.” (Rz. 14:5).

    [1] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125.
    [2] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125-126.
    [3] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 119-120.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!

    Przyjęło się, że Boże Narodzenie obchodzi się 25 grudnia. Wyjątkiem są tu prawosławni posługujący się kalendarzem juliańskim i celebrują to święto 7 stycznia. Skąd wzięła się ta data skoro Biblia jej nie podaje?

    Możemy w Internecie znaleźć pełno informacji, że tego dnia obchodzono narodziny bóstw pogańskich. Dotyczy to m.in.: Horusa, Kryszny, Mitry, Saturna i wielu innych. Co ciekawe ludzie nie sprawdzają czy to prawda i łykają wszystko jak pelikany. Tak się składa, że narodziny wymienionych bóstw nie były świętowane 25 grudnia. Godnym uwagi faktem jest to, że tego dnia w Rzymie czczono narodziny bóstwa Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), ale o tym później.

    Czy pasterze wypasali w tym czasie owce?

    Wiele osób zarzuca, iż Jezus nie mógł się urodzić w grudniu, gdyż odwiedzili Go pasterze: A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.” (Łk 2:15-16).

    Tu pojawia się zarzut, iż pasterze w tym rejonie wypasali owce od wiosny do jesieni. Nasuwa się wniosek, iż wydarzenia te nie mogły mieć miejsca w zimie. Niemniej dokładniejsza analiza sytuacji dopuszcza możliwość pracy pasterzy o tej porze. Żydowski Talmud wspomina, iż były trzy rodzaje trzód: takie co codziennie wracały do zagrody, takie które cały okres zimy spędzały w zagrodzie oraz takie, które stale pasły się na pustynnych pastwiskach [1]. Pasterzami ostatniego rodzaju trzody mogli być pasterze, którzy odwiedzili Chrystusa.

    Kardynał Gianfranco Ravasi tak opisał pracę pasterzy – nomadów: „Dla tych ludzi, którzy często przebywają nie dalej niż dziesięć kilometrów od Jerozolimy, ojczyznę, dom i samo życie stanowi owa pustynia zajmująca 60% powierzchni Izraela, 90% Jordanii i 99% Synaju. Na tym kamiennym stepie, który wiosną tylko na krótko pokrywa się zielenią, a sam w sobie wydaje się jakby cudem jakim, usiany punktami oaz (przykładem Jerycho – 5 km średnicy), pasterze nomadowie przenoszą się z miejsca na miejsce, respektując jedynie „umowne” granice rejonów wyznaczonych im przed wiekami. Trasy ich migracji, poczynając od wielkiego redyku wielkanocnego na wiosnę, nigdy nie są przypadkowe. Ludzie ci trzymają się zagadkowych, ściśle określonych szlaków, pod jasnym niebem ziejącym żarem o porażającym swym blaskiem…, pod niebem, z którego tylko w zimie padają krople wody, a które jednak daje pasterzom kosmiczne zegary księżyca i gwiazd” [2].

    Warto zwrócić uwagę, że w Ewangelii Łukasza w zdaniu: A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.” (Łk 2:8) użyto imiesłowu czasu teraźniejszego „agraulontes kai phylassontes„. Bardzo możliwe, że ta grupa pasterzy nieprzerwanie stacjonowała w polu.

    Czy datę narodzin Mesjasza można z czegoś wyliczyć?

    Jak widać argument z pasterzami nie podważa tego, że Jezus mógł urodzić się w grudniu. Co ciekawe za tą porą roku przemawiają pewne obliczenia, których możemy dopatrzeć się w Słowie Bożym. Jak wiemy zanim Maryja cudownie zaszła w ciążę, wcześniej w tym błogosławionym stanie znajdowała się jej kuzynka Elżbieta. Przyjrzyjmy się jej przypadkowi. Zanim stała się brzemienna jej mężowi Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel. Miało to miejsce w świątyni w Jerozolimie, gdzie pełnił on funkcje kapłańskie.

    Wiemy, że był z kapłańskiej zmiany Abiasza: Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta” (Łk 2:5). Ze Starego Testamentu wiemy, że sam król Dawid ustanowił by potomkowie Aarona pełniący funkcje kapłańskie byli podzieleni na 24 oddziały. Jednym z tych oddziałów był ósmy oddział Abiasza, do którego należał Zachariasz (patrz 1Krn. 24:10).

    Każdy oddział pełnił służbę przez tydzień od soboty do soboty dwa razy w roku. Tu należy zadać pytanie: Czy służba pełniona przez Zachariasza była tą pierwszą czy drugą w roku? Jaki związek to pytanie ma z narodzinami Jezusa? Otóż znając datę zajścia w ciążę przez Elżbietę łatwo byłoby obliczyć datę zajścia w ciążę przez Maryję: A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.” (Łk. 1:26-27).

    Sześć miesięcy po Elżbiecie Maryja zaszła w ciążę. Gdyby była dokładnie znana data zajścia w ciążę przez Elżbietę można by łatwo obliczyć kiedy mniej więcej narodził się Jezus. Szczegółowych badań nad tym kalendarzem dokonał żydowski profesor Shemarjahu Tolman. Ustalił on, że pierwszy turnus Abiasza miał miejsce od 8. do 14. dnia miesiąca Sivan, zaś drugi od 24. do 30. miesiąca Cheszwan [3]. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z kalendarzem słonecznym (a nie księżycowym jak obecny żydowski) to data tego drugiego turnusu przypada na koniec września. Co ciekawe 23 września w rycie bizantyjskim obchodzi się zwiastowanie Zachariasza. Podsumowując wschodnią i zachodnią tradycję otrzymujemy następujące daty:

    23 września – zwiastowanie Zachariaszowi
    25 marca (sześć miesięcy później) – zwiastowanie Maryi
    25 czerwca (dziewięć miesięcy od pierwszej daty) – narodzenie Jana Chrzciciela
    25 grudnia (dziewięć miesięcy od drugiej daty) – narodzenie Jezusa Chrystusa

    Jak widać data 25 grudnia wcale nie jest pozbawiona podstaw. Choć tego samego dnia w Rzymie celebrowano narodziny Sol Invictus to jego kult zdaje się nie mieć wpływu na datę chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego? Pierwsze źródło poświadczające, że narodziny Sol Invictus obchodzono 25 grudnia pochodzi z 354 roku. Z kolei o narodzinach Jezusa 25 grudnia dużo wcześniej wspomina Hipolit zmarły w 235 roku.

    Samo święto narodzin Sol Invictus nie było w Rzymie jakimś szczególnym świętem. Warto także odnotować, że 25 grudnia to data przesilenia zimowego. Do tej daty noc się wydłuża – zwiększa się ciemność, a po 25 grudnia następuje zmiana i dzień zaczyna się wydłużać. Świetnie to pasuje do Jezusa, który w Biblii często przyrównywany jest do światłości.

    Wniosek

    Podsumowując: Czy Jezus urodził się 25 grudnia? Nie jest to pewne, chociaż ta data z pewnością nie jest pozbawiona podstaw. Wielu biblijnie wierzących chrześcijan stawia pytanie czy należy obchodzić Boże Narodzenie skoro Słowo Boże tego nie nakazuje? Odpowiedź jest prosta: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.” (Rz. 14:5).

    [1] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125.
    [2] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125-126.
    [3] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 119-120.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!

    Przyjęło się, że Boże Narodzenie obchodzi się 25 grudnia. Wyjątkiem są tu prawosławni posługujący się kalendarzem juliańskim i celebrują to święto 7 stycznia. Skąd wzięła się ta data skoro Biblia jej nie podaje?

    Możemy w Internecie znaleźć pełno informacji, że tego dnia obchodzono narodziny bóstw pogańskich. Dotyczy to m.in.: Horusa, Kryszny, Mitry, Saturna i wielu innych. Co ciekawe ludzie nie sprawdzają czy to prawda i łykają wszystko jak pelikany. Tak się składa, że narodziny wymienionych bóstw nie były świętowane 25 grudnia. Godnym uwagi faktem jest to, że tego dnia w Rzymie czczono narodziny bóstwa Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), ale o tym później.

    Czy pasterze wypasali w tym czasie owce?

    Wiele osób zarzuca, iż Jezus nie mógł się urodzić w grudniu, gdyż odwiedzili Go pasterze: A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.” (Łk 2:15-16).

    Tu pojawia się zarzut, iż pasterze w tym rejonie wypasali owce od wiosny do jesieni. Nasuwa się wniosek, iż wydarzenia te nie mogły mieć miejsca w zimie. Niemniej dokładniejsza analiza sytuacji dopuszcza możliwość pracy pasterzy o tej porze. Żydowski Talmud wspomina, iż były trzy rodzaje trzód: takie co codziennie wracały do zagrody, takie które cały okres zimy spędzały w zagrodzie oraz takie, które stale pasły się na pustynnych pastwiskach [1]. Pasterzami ostatniego rodzaju trzody mogli być pasterze, którzy odwiedzili Chrystusa.

    Kardynał Gianfranco Ravasi tak opisał pracę pasterzy – nomadów: „Dla tych ludzi, którzy często przebywają nie dalej niż dziesięć kilometrów od Jerozolimy, ojczyznę, dom i samo życie stanowi owa pustynia zajmująca 60% powierzchni Izraela, 90% Jordanii i 99% Synaju. Na tym kamiennym stepie, który wiosną tylko na krótko pokrywa się zielenią, a sam w sobie wydaje się jakby cudem jakim, usiany punktami oaz (przykładem Jerycho – 5 km średnicy), pasterze nomadowie przenoszą się z miejsca na miejsce, respektując jedynie „umowne” granice rejonów wyznaczonych im przed wiekami. Trasy ich migracji, poczynając od wielkiego redyku wielkanocnego na wiosnę, nigdy nie są przypadkowe. Ludzie ci trzymają się zagadkowych, ściśle określonych szlaków, pod jasnym niebem ziejącym żarem o porażającym swym blaskiem…, pod niebem, z którego tylko w zimie padają krople wody, a które jednak daje pasterzom kosmiczne zegary księżyca i gwiazd” [2].

    Warto zwrócić uwagę, że w Ewangelii Łukasza w zdaniu: A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.” (Łk 2:8) użyto imiesłowu czasu teraźniejszego „agraulontes kai phylassontes„. Bardzo możliwe, że ta grupa pasterzy nieprzerwanie stacjonowała w polu.

    Czy datę narodzin Mesjasza można z czegoś wyliczyć?

    Jak widać argument z pasterzami nie podważa tego, że Jezus mógł urodzić się w grudniu. Co ciekawe za tą porą roku przemawiają pewne obliczenia, których możemy dopatrzeć się w Słowie Bożym. Jak wiemy zanim Maryja cudownie zaszła w ciążę, wcześniej w tym błogosławionym stanie znajdowała się jej kuzynka Elżbieta. Przyjrzyjmy się jej przypadkowi. Zanim stała się brzemienna jej mężowi Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel. Miało to miejsce w świątyni w Jerozolimie, gdzie pełnił on funkcje kapłańskie.

    Wiemy, że był z kapłańskiej zmiany Abiasza: Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta” (Łk 2:5). Ze Starego Testamentu wiemy, że sam król Dawid ustanowił by potomkowie Aarona pełniący funkcje kapłańskie byli podzieleni na 24 oddziały. Jednym z tych oddziałów był ósmy oddział Abiasza, do którego należał Zachariasz (patrz 1Krn. 24:10).

    Każdy oddział pełnił służbę przez tydzień od soboty do soboty dwa razy w roku. Tu należy zadać pytanie: Czy służba pełniona przez Zachariasza była tą pierwszą czy drugą w roku? Jaki związek to pytanie ma z narodzinami Jezusa? Otóż znając datę zajścia w ciążę przez Elżbietę łatwo byłoby obliczyć datę zajścia w ciążę przez Maryję: A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.” (Łk. 1:26-27).

    Sześć miesięcy po Elżbiecie Maryja zaszła w ciążę. Gdyby była dokładnie znana data zajścia w ciążę przez Elżbietę można by łatwo obliczyć kiedy mniej więcej narodził się Jezus. Szczegółowych badań nad tym kalendarzem dokonał żydowski profesor Shemarjahu Tolman. Ustalił on, że pierwszy turnus Abiasza miał miejsce od 8. do 14. dnia miesiąca Sivan, zaś drugi od 24. do 30. miesiąca Cheszwan [3]. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z kalendarzem słonecznym (a nie księżycowym jak obecny żydowski) to data tego drugiego turnusu przypada na koniec września. Co ciekawe 23 września w rycie bizantyjskim obchodzi się zwiastowanie Zachariasza. Podsumowując wschodnią i zachodnią tradycję otrzymujemy następujące daty:

    23 września – zwiastowanie Zachariaszowi
    25 marca (sześć miesięcy później) – zwiastowanie Maryi
    25 czerwca (dziewięć miesięcy od pierwszej daty) – narodzenie Jana Chrzciciela
    25 grudnia (dziewięć miesięcy od drugiej daty) – narodzenie Jezusa Chrystusa

    Jak widać data 25 grudnia wcale nie jest pozbawiona podstaw. Choć tego samego dnia w Rzymie celebrowano narodziny Sol Invictus to jego kult zdaje się nie mieć wpływu na datę chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego? Pierwsze źródło poświadczające, że narodziny Sol Invictus obchodzono 25 grudnia pochodzi z 354 roku. Z kolei o narodzinach Jezusa 25 grudnia dużo wcześniej wspomina Hipolit zmarły w 235 roku.

    Samo święto narodzin Sol Invictus nie było w Rzymie jakimś szczególnym świętem. Warto także odnotować, że 25 grudnia to data przesilenia zimowego. Do tej daty noc się wydłuża – zwiększa się ciemność, a po 25 grudnia następuje zmiana i dzień zaczyna się wydłużać. Świetnie to pasuje do Jezusa, który w Biblii często przyrównywany jest do światłości.

    Wniosek

    Podsumowując: Czy Jezus urodził się 25 grudnia? Nie jest to pewne, chociaż ta data z pewnością nie jest pozbawiona podstaw. Wielu biblijnie wierzących chrześcijan stawia pytanie czy należy obchodzić Boże Narodzenie skoro Słowo Boże tego nie nakazuje? Odpowiedź jest prosta: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.” (Rz. 14:5).

    [1] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125.
    [2] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125-126.
    [3] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 119-120.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!

    Przyjęło się, że Boże Narodzenie obchodzi się 25 grudnia. Wyjątkiem są tu prawosławni posługujący się kalendarzem juliańskim i celebrują to święto 7 stycznia. Skąd wzięła się ta data skoro Biblia jej nie podaje?

    Możemy w Internecie znaleźć pełno informacji, że tego dnia obchodzono narodziny bóstw pogańskich. Dotyczy to m.in.: Horusa, Kryszny, Mitry, Saturna i wielu innych. Co ciekawe ludzie nie sprawdzają czy to prawda i łykają wszystko jak pelikany. Tak się składa, że narodziny wymienionych bóstw nie były świętowane 25 grudnia. Godnym uwagi faktem jest to, że tego dnia w Rzymie czczono narodziny bóstwa Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), ale o tym później.

    Czy pasterze wypasali w tym czasie owce?

    Wiele osób zarzuca, iż Jezus nie mógł się urodzić w grudniu, gdyż odwiedzili Go pasterze: A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.” (Łk 2:15-16).

    Tu pojawia się zarzut, iż pasterze w tym rejonie wypasali owce od wiosny do jesieni. Nasuwa się wniosek, iż wydarzenia te nie mogły mieć miejsca w zimie. Niemniej dokładniejsza analiza sytuacji dopuszcza możliwość pracy pasterzy o tej porze. Żydowski Talmud wspomina, iż były trzy rodzaje trzód: takie co codziennie wracały do zagrody, takie które cały okres zimy spędzały w zagrodzie oraz takie, które stale pasły się na pustynnych pastwiskach [1]. Pasterzami ostatniego rodzaju trzody mogli być pasterze, którzy odwiedzili Chrystusa.

    Kardynał Gianfranco Ravasi tak opisał pracę pasterzy – nomadów: „Dla tych ludzi, którzy często przebywają nie dalej niż dziesięć kilometrów od Jerozolimy, ojczyznę, dom i samo życie stanowi owa pustynia zajmująca 60% powierzchni Izraela, 90% Jordanii i 99% Synaju. Na tym kamiennym stepie, który wiosną tylko na krótko pokrywa się zielenią, a sam w sobie wydaje się jakby cudem jakim, usiany punktami oaz (przykładem Jerycho – 5 km średnicy), pasterze nomadowie przenoszą się z miejsca na miejsce, respektując jedynie „umowne” granice rejonów wyznaczonych im przed wiekami. Trasy ich migracji, poczynając od wielkiego redyku wielkanocnego na wiosnę, nigdy nie są przypadkowe. Ludzie ci trzymają się zagadkowych, ściśle określonych szlaków, pod jasnym niebem ziejącym żarem o porażającym swym blaskiem…, pod niebem, z którego tylko w zimie padają krople wody, a które jednak daje pasterzom kosmiczne zegary księżyca i gwiazd” [2].

    Warto zwrócić uwagę, że w Ewangelii Łukasza w zdaniu: A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.” (Łk 2:8) użyto imiesłowu czasu teraźniejszego „agraulontes kai phylassontes„. Bardzo możliwe, że ta grupa pasterzy nieprzerwanie stacjonowała w polu.

    Czy datę narodzin Mesjasza można z czegoś wyliczyć?

    Jak widać argument z pasterzami nie podważa tego, że Jezus mógł urodzić się w grudniu. Co ciekawe za tą porą roku przemawiają pewne obliczenia, których możemy dopatrzeć się w Słowie Bożym. Jak wiemy zanim Maryja cudownie zaszła w ciążę, wcześniej w tym błogosławionym stanie znajdowała się jej kuzynka Elżbieta. Przyjrzyjmy się jej przypadkowi. Zanim stała się brzemienna jej mężowi Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel. Miało to miejsce w świątyni w Jerozolimie, gdzie pełnił on funkcje kapłańskie.

    Wiemy, że był z kapłańskiej zmiany Abiasza: Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta” (Łk 2:5). Ze Starego Testamentu wiemy, że sam król Dawid ustanowił by potomkowie Aarona pełniący funkcje kapłańskie byli podzieleni na 24 oddziały. Jednym z tych oddziałów był ósmy oddział Abiasza, do którego należał Zachariasz (patrz 1Krn. 24:10).

    Każdy oddział pełnił służbę przez tydzień od soboty do soboty dwa razy w roku. Tu należy zadać pytanie: Czy służba pełniona przez Zachariasza była tą pierwszą czy drugą w roku? Jaki związek to pytanie ma z narodzinami Jezusa? Otóż znając datę zajścia w ciążę przez Elżbietę łatwo byłoby obliczyć datę zajścia w ciążę przez Maryję: A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.” (Łk. 1:26-27).

    Sześć miesięcy po Elżbiecie Maryja zaszła w ciążę. Gdyby była dokładnie znana data zajścia w ciążę przez Elżbietę można by łatwo obliczyć kiedy mniej więcej narodził się Jezus. Szczegółowych badań nad tym kalendarzem dokonał żydowski profesor Shemarjahu Tolman. Ustalił on, że pierwszy turnus Abiasza miał miejsce od 8. do 14. dnia miesiąca Sivan, zaś drugi od 24. do 30. miesiąca Cheszwan [3]. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z kalendarzem słonecznym (a nie księżycowym jak obecny żydowski) to data tego drugiego turnusu przypada na koniec września. Co ciekawe 23 września w rycie bizantyjskim obchodzi się zwiastowanie Zachariasza. Podsumowując wschodnią i zachodnią tradycję otrzymujemy następujące daty:

    23 września – zwiastowanie Zachariaszowi
    25 marca (sześć miesięcy później) – zwiastowanie Maryi
    25 czerwca (dziewięć miesięcy od pierwszej daty) – narodzenie Jana Chrzciciela
    25 grudnia (dziewięć miesięcy od drugiej daty) – narodzenie Jezusa Chrystusa

    Jak widać data 25 grudnia wcale nie jest pozbawiona podstaw. Choć tego samego dnia w Rzymie celebrowano narodziny Sol Invictus to jego kult zdaje się nie mieć wpływu na datę chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego? Pierwsze źródło poświadczające, że narodziny Sol Invictus obchodzono 25 grudnia pochodzi z 354 roku. Z kolei o narodzinach Jezusa 25 grudnia dużo wcześniej wspomina Hipolit zmarły w 235 roku.

    Samo święto narodzin Sol Invictus nie było w Rzymie jakimś szczególnym świętem. Warto także odnotować, że 25 grudnia to data przesilenia zimowego. Do tej daty noc się wydłuża – zwiększa się ciemność, a po 25 grudnia następuje zmiana i dzień zaczyna się wydłużać. Świetnie to pasuje do Jezusa, który w Biblii często przyrównywany jest do światłości.

    Wniosek

    Podsumowując: Czy Jezus urodził się 25 grudnia? Nie jest to pewne, chociaż ta data z pewnością nie jest pozbawiona podstaw. Wielu biblijnie wierzących chrześcijan stawia pytanie czy należy obchodzić Boże Narodzenie skoro Słowo Boże tego nie nakazuje? Odpowiedź jest prosta: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.” (Rz. 14:5).

    [1] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125.
    [2] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125-126.
    [3] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 119-120.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!

    Przyjęło się, że Boże Narodzenie obchodzi się 25 grudnia. Wyjątkiem są tu prawosławni posługujący się kalendarzem juliańskim i celebrują to święto 7 stycznia. Skąd wzięła się ta data skoro Biblia jej nie podaje?

    Możemy w Internecie znaleźć pełno informacji, że tego dnia obchodzono narodziny bóstw pogańskich. Dotyczy to m.in.: Horusa, Kryszny, Mitry, Saturna i wielu innych. Co ciekawe ludzie nie sprawdzają czy to prawda i łykają wszystko jak pelikany. Tak się składa, że narodziny wymienionych bóstw nie były świętowane 25 grudnia. Godnym uwagi faktem jest to, że tego dnia w Rzymie czczono narodziny bóstwa Sol Invictus (łac. Słońce Niezwyciężone), ale o tym później.

    Czy pasterze wypasali w tym czasie owce?

    Wiele osób zarzuca, iż Jezus nie mógł się urodzić w grudniu, gdyż odwiedzili Go pasterze: A gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze rzekli jedni do drugich: Pójdźmy zaraz aż do Betlejemu i oglądajmy to, co się stało i co nam objawił Pan. I śpiesząc się, przyszli, i znaleźli Marię i Józefa oraz niemowlątko leżące w żłobie.” (Łk 2:15-16).

    Tu pojawia się zarzut, iż pasterze w tym rejonie wypasali owce od wiosny do jesieni. Nasuwa się wniosek, iż wydarzenia te nie mogły mieć miejsca w zimie. Niemniej dokładniejsza analiza sytuacji dopuszcza możliwość pracy pasterzy o tej porze. Żydowski Talmud wspomina, iż były trzy rodzaje trzód: takie co codziennie wracały do zagrody, takie które cały okres zimy spędzały w zagrodzie oraz takie, które stale pasły się na pustynnych pastwiskach [1]. Pasterzami ostatniego rodzaju trzody mogli być pasterze, którzy odwiedzili Chrystusa.

    Kardynał Gianfranco Ravasi tak opisał pracę pasterzy – nomadów: „Dla tych ludzi, którzy często przebywają nie dalej niż dziesięć kilometrów od Jerozolimy, ojczyznę, dom i samo życie stanowi owa pustynia zajmująca 60% powierzchni Izraela, 90% Jordanii i 99% Synaju. Na tym kamiennym stepie, który wiosną tylko na krótko pokrywa się zielenią, a sam w sobie wydaje się jakby cudem jakim, usiany punktami oaz (przykładem Jerycho – 5 km średnicy), pasterze nomadowie przenoszą się z miejsca na miejsce, respektując jedynie „umowne” granice rejonów wyznaczonych im przed wiekami. Trasy ich migracji, poczynając od wielkiego redyku wielkanocnego na wiosnę, nigdy nie są przypadkowe. Ludzie ci trzymają się zagadkowych, ściśle określonych szlaków, pod jasnym niebem ziejącym żarem o porażającym swym blaskiem…, pod niebem, z którego tylko w zimie padają krople wody, a które jednak daje pasterzom kosmiczne zegary księżyca i gwiazd” [2].

    Warto zwrócić uwagę, że w Ewangelii Łukasza w zdaniu: A byli w tej krainie pasterze w polu czuwający i trzymający nocne straże nad stadem swoim.” (Łk 2:8) użyto imiesłowu czasu teraźniejszego „agraulontes kai phylassontes„. Bardzo możliwe, że ta grupa pasterzy nieprzerwanie stacjonowała w polu.

    Czy datę narodzin Mesjasza można z czegoś wyliczyć?

    Jak widać argument z pasterzami nie podważa tego, że Jezus mógł urodzić się w grudniu. Co ciekawe za tą porą roku przemawiają pewne obliczenia, których możemy dopatrzeć się w Słowie Bożym. Jak wiemy zanim Maryja cudownie zaszła w ciążę, wcześniej w tym błogosławionym stanie znajdowała się jej kuzynka Elżbieta. Przyjrzyjmy się jej przypadkowi. Zanim stała się brzemienna jej mężowi Zachariaszowi objawił się archanioł Gabriel. Miało to miejsce w świątyni w Jerozolimie, gdzie pełnił on funkcje kapłańskie.

    Wiemy, że był z kapłańskiej zmiany Abiasza: Za dni Heroda, króla judzkiego, żył pewien kapłan imieniem Zachariasz, ze zmiany kapłańskiej Abiasza. Miał on za żonę jedną z córek Aarona, a na imię jej było Elżbieta” (Łk 2:5). Ze Starego Testamentu wiemy, że sam król Dawid ustanowił by potomkowie Aarona pełniący funkcje kapłańskie byli podzieleni na 24 oddziały. Jednym z tych oddziałów był ósmy oddział Abiasza, do którego należał Zachariasz (patrz 1Krn. 24:10).

    Każdy oddział pełnił służbę przez tydzień od soboty do soboty dwa razy w roku. Tu należy zadać pytanie: Czy służba pełniona przez Zachariasza była tą pierwszą czy drugą w roku? Jaki związek to pytanie ma z narodzinami Jezusa? Otóż znając datę zajścia w ciążę przez Elżbietę łatwo byłoby obliczyć datę zajścia w ciążę przez Maryję: A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego, zwanego Nazaret, do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria.” (Łk. 1:26-27).

    Sześć miesięcy po Elżbiecie Maryja zaszła w ciążę. Gdyby była dokładnie znana data zajścia w ciążę przez Elżbietę można by łatwo obliczyć kiedy mniej więcej narodził się Jezus. Szczegółowych badań nad tym kalendarzem dokonał żydowski profesor Shemarjahu Tolman. Ustalił on, że pierwszy turnus Abiasza miał miejsce od 8. do 14. dnia miesiąca Sivan, zaś drugi od 24. do 30. miesiąca Cheszwan [3]. Jeśli weźmiemy pod uwagę fakt, że mamy tu do czynienia z kalendarzem słonecznym (a nie księżycowym jak obecny żydowski) to data tego drugiego turnusu przypada na koniec września. Co ciekawe 23 września w rycie bizantyjskim obchodzi się zwiastowanie Zachariasza. Podsumowując wschodnią i zachodnią tradycję otrzymujemy następujące daty:

    23 września – zwiastowanie Zachariaszowi
    25 marca (sześć miesięcy później) – zwiastowanie Maryi
    25 czerwca (dziewięć miesięcy od pierwszej daty) – narodzenie Jana Chrzciciela
    25 grudnia (dziewięć miesięcy od drugiej daty) – narodzenie Jezusa Chrystusa

    Jak widać data 25 grudnia wcale nie jest pozbawiona podstaw. Choć tego samego dnia w Rzymie celebrowano narodziny Sol Invictus to jego kult zdaje się nie mieć wpływu na datę chrześcijańskich świąt Bożego Narodzenia. Dlaczego? Pierwsze źródło poświadczające, że narodziny Sol Invictus obchodzono 25 grudnia pochodzi z 354 roku. Z kolei o narodzinach Jezusa 25 grudnia dużo wcześniej wspomina Hipolit zmarły w 235 roku.

    Samo święto narodzin Sol Invictus nie było w Rzymie jakimś szczególnym świętem. Warto także odnotować, że 25 grudnia to data przesilenia zimowego. Do tej daty noc się wydłuża – zwiększa się ciemność, a po 25 grudnia następuje zmiana i dzień zaczyna się wydłużać. Świetnie to pasuje do Jezusa, który w Biblii często przyrównywany jest do światłości.

    Wniosek

    Podsumowując: Czy Jezus urodził się 25 grudnia? Nie jest to pewne, chociaż ta data z pewnością nie jest pozbawiona podstaw. Wielu biblijnie wierzących chrześcijan stawia pytanie czy należy obchodzić Boże Narodzenie skoro Słowo Boże tego nie nakazuje? Odpowiedź jest prosta: Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.” (Rz. 14:5).

    [1] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125.
    [2] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 125-126.
    [3] za Andrea Tornielli, Dziecię Jezus.Tajemnice, legendy i prawda, s. 119-120.

    Podoba Ci się to co robimy? Wesprzyj nas i kup nam kawę. Dziękujemy!

    Postaw mi kawę na buycoffee.to

    Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

    Podziel się artykułem ze znajomymi!