Strona główna Dzieje się Polscy pastorzy o sytuacji na granicy z Białorusią

Polscy pastorzy o sytuacji na granicy z Białorusią

Zasieki na granicy z Białorusią
zdjęcie: kafkadesk.org

Wielu pastorów wypowiedziało się w kwestii sytuacji z uchodźcami/imigrantami na granicy z Białorusią. Poniżej prezentujemy ich stanowiska.

Choć Kościół Chrześcijan Baptystów w RP nie zajął oficjalnego zjawiska wobec sytuacji to głos zabrali trzej pastorzy, którzy regularnie występują na kanale Baptyści TV. Pastor Mateusz Wichary zwrócił uwagę na przykład Gibeonitów z Biblii. Udawali potrzebujących choć tacy nie byli przy czym oszukali Izraela. Ponadto stwierdził, że może się tu mylić, ale jego zdaniem około 10% koczujących za wschodnią granicą to ludzie potrzebujący. Z kolei pastor Samuel Skrzypkowski oznajmił, iż ciężko przy dzisiejszej dezinformacji stwierdzić ilu wśród nich jest uchodźców, a ilu imigrantów. Zauważył, iż ten temat służy do zbijania kapitału politycznego. Dodał, iż jeśli ktoś chce pomóc to zamiast deklaracji powinien podjąć jakieś konkretne działania w danej sprawie. Pastor Marek Głodek stwierdził, że Polska jest przyjazna dla tych, którzy są przyjaźnie do niej nastawieni. Zwrócił uwagę, że wiele kościołów niedawno przyjmowała Syryjczyków. W konsekwencji wielu z nich bez podziękowania udało się do państw zachodnich. Traktowali oni pomoc chrześcijan jedynie jako trampolinę, od której mogli się odbić. Całość nagrania po kliknięciu TUTAJ.

Głos zabrał także biskup Marek Kamiński z Kościoła Zielonoświątkowego. W liście wysłanym do zborów zaznaczył, że nie jest zadaniem chrześcijan zajmowanie się polityką. Nie opowiedział się czy powinniśmy ich przyjmować czy nie. Niemniej zaznaczył, że ludzie za wschodnią granicą potrzebują pomocy, której udzielaniem ma się zająć zbór w Białymstoku, któremu przewodzi pastor Krzysztof Flasza. Napisał m.in.: „Apeluję o pomoc, czy to w formie ofiary zboru, czy może jakiegoś datku od zatroskanych wiernych. Twoja hojność może komuś uratować życie, nakarmić lub ogrzać. Okażmy się uczniami Chrystusa.” Ofiary można wpłacać na konto Kościół Zielonoświątkowy NRK 90 1050 1025 1000 0022 7360 1936 wpisując w tytule „Uchodźcy”. Całość listu można przeczytać klikając TUTAJ.

Na początku sytuacji na granicy pastor Adam Ciućka napisał: „W polskich lasach przygranicznych umierają ludzie z chłodu i głodu, do których nie dopuszcza się organizacji niosących pomoc humanitarną, ale pan prezydent Duda, dzień po tym jak podpisał ustawę legalizującą wywózkę obcokrajowców na granicę, bez rozpoznania ich spraw, wysyła konwój humanitarny na…. Białoruś. Rozumiecie Państwo? To w Polskich lasach ludzie umierają, a oni wysyłają „pomoc” na Białoruś, choć wiedzą, że nigdy tam nie dotrze. Brak słów w słowniku ludzi kulturalnych, żeby to skomentować, więc już zamilknę. Powiem tylko, że czekam teraz na to, jak Łukaszenka wyśle konwój humanitarny do Polski. Ciekawy jestem czy polskie władze go wpuszczą, bo przydałby się bardzo.” Ponadto jego zbór również zbiera środki na pomoc. Można je przesyłać na konto: Kościół Boży w Świdwinie 33 1600 1462 1814 8589 6000 0001 w tytule: „Uchodźcy”.

Oto wpis pastora Bartłomieja Kurylasa: „Dzisiaj od rana docierają bardzo niepokojące wieści dotyczące granicy w Kuźnicy. Przy granicy, gdzie możliwe jest masowa siłowa próba przekroczenia granic, jest w tej chwili Straż Graniczna, Wojsko i Policja. Oficjalny komunikat mówi o gotowości na każde okoliczności. Zwracam się do chrześcijan – nie naszą sprawą batalia polityczna, wiem że sytuacja jest trudna i niewielu z nas może coś fizycznie zrobić. Osobiście nawet się na ten temat nie wypowiadam – rozumiem, że mamy obowiązek nakarmić i ubrać każdego, a zwłaszcza dzieci, rozumiem też ważność zabezpieczenia granic państwa i konieczność pewnych działań. Mamy jednak przywilej i obowiązek modlić się – zarówno o marznących ludzi, zwłaszcza niczemu nie winne dzieci jak i służby, które są w ogromnym stresie, a wyposażone są w broń palną, która służy do zabezpieczenia granic. Zachęcam do modlitwy. Mniej rozmów i kłótni, bo konflikt przy granicy jest bardzo skomplikowany i nikt z nas go nie rozwiąże, zwłaszcza z poziomu Facebooka – więcej modlitwy o mądrość z Nieba i Bożą interwencję – bo właśnie tego trzeba.”

Dość długi wpis zamieścił pastor Jarosław Bagiński. Postanowiliśmy umieścić fragmenty wpisu. Całość można przeczytać klikając TUTAJ: „Zanim rozpoczniemy jakąkolwiek dyskusję na temat migracji przez granice, musimy najpierw ustalić, czy kraje w ogóle mają prawo do egzekwowania swoich granic. Wszystkie kraje świata przyznają to prawo w swoich regulacjach, są jednak ludzie, którzy twierdzą, że żaden kraj nie ma prawa nikogo wykluczać. Twierdzą, że jest to jeden świat, w którym wszyscy się rodzimy i wszyscy mają prawo żyć tam, gdzie chcą a wtrącanie się w to jest dyskryminujące i antydemokratyczne. Jeśli niebiosa, ziemia i cała ludzkość są stworzone przez jednego Boga, to co Biblia, instrukcja Boga, mówi nam na temat granic? Czy uznaje granice państwowe za uzasadnione? W Biblii czytamy: „Kiedy Najwyższy dał narodom ich los, gdy oddzielił synów człowieczych, Wyznaczył granice narodów” [Pwt. 32,8]. „Z jednego też wyprowadził każdy naród ludzki, by zamieszkiwał oblicze całej ziemi, a wszystkim tym narodom ustalił czas i granice zamieszkania, aby szukały Boga, czy Go może nie wyczują albo nie odnajdą, chociaż nie jest On daleki od nikogo z nas” [Dz. Ap. 17,26-27]. Jasne zatem jest, że z perspektywy Pisma Świętego granice państw są zarówno naturalne, jak i opatrznościowe. Odzwierciedlają boski cel i plan na świecie i dlatego cel ten musi być przestrzegany. Widzimy, że narody różnią się między sobą w co najmniej kilku aspektach: swojej ziemi, swojego języka, swojej kultury, a nawet dominującej na danym terenie religii. Granice stanowiły wyjątkowe niebezpieczeństwo, a prawo żydowskie nakazywało władzom zbadania prawdziwych motywacji tych, którzy wkraczali do kraju. Ostrzegał, że może czaić się śmiertelne niebezpieczeństwo i powinniśmy uważać na wszystkich, którzy chcą je przekroczyć, zwłaszcza nielegalnie, przemocą. Również współczesny Izrael zna potrzebę ścisłej kontroli swoich granic. Budowa muru oddzielającego Izraela prawie całkowicie zakończyła falę bombardowań, w których dziesięć lat temu zginęło tak wielu cywilów. Niezależnie jednak od motywów, Biblia uznaje, że dbanie o bezpieczeństwo jest uzasadnione i należy się nim zająć. Wskazuje jasno, że granice i jej ochrona jest moralna, uzasadniona i opatrznościowa.”

Na swoim fanpejdżu głos zabrał pastor Marek Ciesiółka: „W pasie przygranicznym Polski i Białorusi wciąż koczują narażeni na wychłodzenie, głód i wycieńczenie uchodźcy. Nie chcemy jako Kościół Droga pozostać obojętni. Nawiązaliśmy współpracę z pastorem Michałem Sikorskim z Hajnówki, który zajmuje się szeroko zakrojoną pomocą dla potrzebujących”. Środki finansowe można wpłacać na konto: Pastor Michał Sikorski, Kościół Boży w Hajnówce z dopiskiem „Na uchodźców” nr konta 37 1240 5279 1111 0000 5721 6982.

Wcześniej pisaliśmy o akcji pastora Andrzeja Cyrikasa, gdzie postanowił symbolicznie okazać szacunek polskim służbom przez akcję zbierania słodyczy dla nich. Przypominamy jego wpis, który wcześniej pojawił się na naszym portalu: „„Od wielu miesięcy polska Straż Graniczna, zmaga się z falą imigrantów, którą Rosja i Białoruś próbują wepchnąć do Polski. Chcielibyśmy żołnierzom i funkcjonariuszom tej Straży podziękować, chociaż w symboliczny sposób i obdarować ich słodyczami, które zamierzamy im wysłać. Dlatego już prowadzimy zbiórkę i jeśli ktokolwiek chce się do niej dołożyć, to prosimy wysyłać paczki na adres: 43-300 Bielsko-Biała ul.3 Maja 21. Postaramy się przy przekazaniu daru udokumentować ten fakt zdjęciem i później umieścimy je w sieci.”

Swoją opinią o sytuacji na granicy z Białorusią podzielił się pastor Paweł Bartosik: „Sytuacja na granicy z Białorusią nie przypomina biblijnej przypowieści o miłosiernym Samarytaninie. Ci ludzi są zbyt agresywni, prowokacyjni i mało pokojowi jak na pobitego człowieka z przypowieści Jezusa. Krzywdzonym, głodnym, chorym, ubogim mamy oczywiście okazywać pomoc i miłosierdzie. Możemy zacząć od podniesienia wzroku wokół, blisko nas. Natomiast przed tymi, którzy chcą wejść do naszego domu nie przez drzwi, lecz wybijając szyby w oknach – należy siebie i bliskich bronić. Jeśli ktoś nie szanuje Ciebie i zasad Twojego domu, to nie ma żadnego powodu, by go wpuszczać i trzymać kciuki, by nie zdemolował Ci mebli w salonie. Gospodarz nie trzyma kciuków. Gospodarz określa warunki i drogę wejścia. I dba o bezpieczeństwo domowników. Owocem Ewangelii nie jest miałkość i nieodpowiedzialność, lecz m.in. roztropność. Otrzymaliśmy Ducha mądrości, a nie naiwności i głupoty. Jako Kościół modlimy się regularnie o bezpieczeństwo naszego kraju, mądrość dla rządzących w obliczu trudnych decyzji oraz roztropność, bezpieczeństwo i odwagę dla naszych służb granicznych.”

Nie ma wątpliwości, że sytuacja na granicy z Białorusią wygląda tragicznie. Dlatego zachęcamy do modlitwy o rozwiązanie problemu.

Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

Podziel się artykułem ze znajomymi!

Wypowiedz się: