Strona główna Najnowsze Chrześcijaństwo a nacjonalizm

Chrześcijaństwo a nacjonalizm

Chrześcijaństwo a nacjonalizm

Część ludzi histerycznie reaguje na słowo “nacjonalizm”. Kojarzy im się ono z obozami koncentracyjnymi, nienawiścią i nietolerancją. Czy słusznie?

CO TO JEST NACJONALIZM?

Czy chrześcijanin może być nacjonalistą? Odpowiedź na to pytanie nie jest łatwa. Po pierwsze zastanówmy się czym jest nacjonalizm? Wielu ludzi stawia znak równości między nacjonalizmem a faszyzmem czy nazizmem. Nie jest to właściwa postawa, gdyż nacjonalizm jest szerokim pojęciem. Choć niemiecki narodowy socjalizm czy włoski faszyzm charakteryzowały się nacjonalizmem to nie każdy nacjonalizm musi przybierać taką formę. Czym jest nacjonalizm?

Ciekawe zdanie możemy znaleźć w Wikipedii: “Nacjonalizm jest przekonaniem według którego interes własnego narodu jest nadrzędny wobec interesu jednostki, grup społecznych, czy społeczności regionalnych“. Czy mamy tutaj ukazaną nienawiść wobec innych nacji? Nie. Można z tego wywnioskować m.in., że interes własnego narodu stoi ponad interesami innych narodów. Odnieśmy to do przykładu rodziny. Jeśli rodzic widzi, że jego dziecko jest chore to komu pomoże najpierw? Swemu dziecku czy innemu dziecku? Oczywiście priorytetem dla niego będzie własne dziecko. Jak mu udzieli pomocy to będzie mógł pomóc innemu. Tego typu zachowanie nie jest niczym złym.

Tu należy odróżnić tradycyjny nacjonalizm od szowinizmu – skrajnego nacjonalizmu okazującego nienawiść wobec innych nacji. Owoce szowinizmu mieliśmy chociażby w postaci niemieckiego narodowego socjalizmu, ukraińskiego banderyzmu czy chorwackich ustaszy. Tutaj nie ma wątpliwości, że tego typu postaw nie da się pogodzić z wiarą chrześcijańską. Niemniej nie ma problemu by być nacjonalistą opierającym się o wartości chrześcijańskie.

BIBLIA A NACJONALIZM

W Dziejach Apostolskich możemy przeczytać: “Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania.” Dz. 17:26.

Co to znaczy? Po pierwsze mamy tutaj ustanowiony pewnego rodzaju porządek, gdzie narody zamieszkują konkretny obszar na ziemi. Nie ma tu miejsca na multikulturalizm. W związku z tym nie jest niczym złym powiedzieć “Polska dla Polaków” czy “Szwecja dla Szwedów”. Reprezentanci danych narodów są gospodarzami w swoich państwach. Gdy państwa są wymieszane narodowo istnieje ryzyko konfliktów na tle narodowym lub etnicznym co nikomu nie jest potrzebne. Przykładami tego mogą być Jugosławia czy Austro-Węgry. Oczywiście nie jest to sztywna reguła i zdarzają się wyjątki.

“A jeśli kto nie dba o swoich, a zwłaszcza o domowników, wyparł się wiary i gorszy jest od niewierzącego.” 1Tm. 5:8

Zauważmy, że jako chrześcijanie szczególnie powinniśmy dbać o nasze rodziny. Dotyczy to nie tylko spraw wiary, ale także spraw ogólnych. W szerszej perspektywie po naszych rodzinach powinniśmy dbać o nasze miasto i państwo. W końcu Jezus wyraźnie powiedział: “Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.” Mt. 5:13.

Jesteśmy odpowiedzialni nie tylko za siebie i nasze rodziny, ale także za nasze środowisko. Nasze wartości powinny zmieniać otoczenie na lepsze i dotyczy to również świata polityki, gdzie Ewangelia jest bardzo potrzebna.

CO Z UCHODŹCAMI?

Od dłuższego czasu dyskutuje się na temat przyjmowania uchodźców. Pamiętajmy, że jest różnica między uchodźcą a imigrantem, który chce przybyć do jakiegoś państwa np. z pobudek finansowych. Polska szczególnie w czasach reformacji przyjmowała uchodźców z różnych krajów okazując im tolerancję, której w innych państwach brakowało. Z czasem zaowocowało to ogromnym rozwojem gospodarczym. Biblia nakazuje przyjmować uchodźców, ale oni koniecznie muszą dostosować się do obowiązujących praw:

“On wymierza sprawiedliwość sierotom i wdowom, miłuje cudzoziemca, udzielając mu chleba i odzienia. Wy także miłujcie cudzoziemca, boście sami byli cudzoziemcami w ziemi egipskiej.” Pwt. 19:18-19

“Dzień zaś siódmy jest szabatem ku czci Pana, Boga twego. Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram.” Wyj. 20:10

Jak wyglądają realia? Czy przybysze z państw islamskich łatwo asymilują się w Europie? Przed kim uciekają rzekomi uchodźcy z Pakistanu, Somalii, Erytrei, Maroka? Rzeczywistość pokazuje, że większość z nich pragnie przybyć do Europy by pobierać socjal w bogatych państwach jak np. Niemcy, Szwecja, Holandia czy Francja. Pomijając kwestię, iż dawanie komuś pieniędzy za nieróbstwo jest sprzeczne ze Słowem Bożym to należy mieć na uwadze, iż dla większości tych ludzi największym autorytetem moralnym jest Mahomet – człowiek wrogo nastawiony do chrześcijan. To właśnie z powodu wiary w treści Koranu dokonano zamachów terrorystycznych w Paryżu, Brukseli, Nicei, Berlinie czy Manchesterze. Czy tego samego chcemy w Polsce? Z miłości wobec naszych najbliższych nie powinniśmy ich przyjmować, gdyż przykład Europy zachodniej pokazuje czym kończy się otwarcie na osoby z tego kręgu kulturowego.

Polub #ObywateleNiebaPL na Facebooku i bądź na bieżąco!

Podziel się artykułem ze znajomymi!

Wypowiedz się: